Srebrne skrzydła, Camilla Lackberg

Czarna Owca, 2020

Liczba stron: 384

Przekład: Inga Sawicka

Po zakończeniu związku i rozpoczęciu nowego życia, Faye znowu stanęła na nogi. Były mąż znajduje się w więzieniu, a ona nie myśli o nowym związku. Przelotne znajomości w zupełności jej wystarczają. Poza tym ma zbyt wiele do stracenia, a tajemnice nie służą dobrze żadnej relacji. Jej firma kosmetyczna Revenge doskonale prosperuje i zdobywa nowe rynki. Teraz czeka ją bardzo ważne zadanie – wprowadzenie firmy na rynek amerykański. Dzięki pomocy oddanych przyjaciółek udaje jej się sprawnie zarządzać rozrastającym się przedsiębiorstwem i kontrolować jego rozwój.

Dwa wydarzenia zbiegają się w czasie: najpierw Faye dowiaduje się, że ktoś skupuje udziały od akcjonariuszek i dąży do przejęcia pakietu większościowego, a wkrótce potem poznaje mężczyznę, który mocno zawraca jej w głowie. Tak mocno, że Faye zaczyna naginać dla niego swoje zasady. Niestety, wybranek jest w trakcie rozwodu i cały czas musi spełniać wymagania żony, która dąży do odebrania mu praw do dzieci. Dzięki tej nowej znajomości Faye nieco odsuwa od siebie problemy w pracy i zamiast emocjonalnie, podchodzi do nich zadaniowo. Musi się dowiedzieć, kto próbuje wygryźć ją z firmy, której jej właścicielką i założycielką.

W tym tomie autorka większy nacisk położyła na sprawy biznesowe, które dominują przez większą część książki. Według mnie to duża zaleta tej powieści. Poznajemy też lepiej przeszłość głównej bohaterki i… zmienia nam się perspektywa oraz ocena jej postępowania i niej samej. Akcja rozwija się bardzo szybko, chwilami bywa przewidywalna, innym razem zostajemy wzięci z zaskoczenia. Na wielki plus idea „siostrzeństwa” – najważniejsze stanowiska w firmie należą do kobiet, które wzajemnie się wspierają, ufają sobie, dążą do wspólnego celu i na każdym kroku udowadniają, że w niczym nie ustępują mężczyznom. Zwykle są od nich lepsze. Choć mężczyźni potrafią niebezpiecznie zakręcić im w głowie. A gdy do głosu dochodzi serce, umysł przestaje działać prawidłowo. Na minus natężenie scen erotycznych, które w większości były zupełnie niepotrzebne dla rozwoju akcji.

Niespodzianką jest zakończenie, które wbrew deklaracjom, że seria zamknie się na dwóch tomach, sugeruje, że powstanie trzeci.

5 myśli nt. „Srebrne skrzydła, Camilla Lackberg”

    1. Myślę, że na fali popularności różnych Greyów i Blanek autorka próbuje dotrzeć do nowych odbiorców. Bo starzy i tak kupią z ciekawości, co też nowego napisała.

  1. Kolejna książka z gatunku tych gdzie silna kobieta przebojem forsuje trudności codziennego życia. Może przewidywalna, banalna, ale tak pożądana wśród czytelników którzy czasami wolą zająć myśli cudzymi sprawami.

  2. Jestem właśnie po lekturze pierwszej części, muszę przyznać, że to pierwsza książka tej autorki, która tak mnie wciągnęła, że nie mogłam się oderwać. Na pewno sięgnę po drugą część, jestem ciekawa dalszej historii Faye.

  3. Aż dziwne, że moja żona jeszcze mnie nie męczy o kupno tej książki. Fanka autorki. Jak jeszcze nie odezwie się przez miesiąc, to będzie miała niespodziankę na gwiazdkę 🙂

Pozostaw odpowiedź Agnieszka Kalus Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *