Stulecie detektywów, Jurgen Thorwald

Autor podzielił książkę na cztery działy, w których zajmuje się kolejno: problemem identyfikacji przestępców, medycyną sądową, toksykologią i balistyką. Sięga przy tym do początków policji i pracy śledczej w różnych krajach, czyli mniej więcej 150 – 180 lat wstecz. Thorwald wskazuje osoby i sprawy, które były motorem napędowym rozwoju nauk wspomagających pracę śledczą.

Mimo tego, że książka nie wpisuje się w kategorię fikcji literackiej, czyta się ją z zapartym tchem. Sprawy i śledztwa, które przytacza autor w celu zilustrowania znaczenia konkretnych odkryć często przyprawiały mnie o dreszcze zgrozy, czy pogardliwe prychnięcia pod adresem policjantów partczących śledztwo i zadeptujących miejsce zbrodni. Moje emocje były tak samo autentyczne jak opisywane w książce przykady spraw sądowych.

A przykładów różnych spraw, które stanowiły podstawę rozwoju poszczególnych gałęzi kryminalistyki w książce jest bardzo dużo. Są opisane dokładnie, prostym językiem, w sposób obiektywny, bez prób szokowania. Mamy w poszczególnych rozdziałach przykłady słynnych trucicieli, dusicieli (dusicielki), morderstw dzieci, żon, zabójstw dla zysku oraz szaleńczych zbrodni. Autor opisuje głośne procesy o zbrodnie udowodnione i te, które kończyły się z różnych powodów uniewinnieniem podejrzanego.

Jurgen Thorwald oprócz ogromnej wiedzy posiada nieczęsty u teoretyków dar pisania prostym językiem w ciekawy sposób. Książka mimo swoich gabarytów do samego końca nie znudziła mnie swoja treścią. Polecam wszystkim miłośnikom kryminalistyki, kryminałów i programów z serii Forensic Detectives.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *