Sympatyk, Viet Thanh Nguyen

sympatykAkurat, 2016

Liczba stron: 480

Opowieść podwójnego agenta, człowieka o wielu twarzach i niezliczonych talentach zaczyna się w 1975 roku, gdy do Sajgonu wkraczają siły komunistycznej Północy. Nieznany z imienia i nazwiska kapitan, najbardziej zaufany człowiek wietnamskiego generała sporządza listę osób, które zostaną ewakuowane do Stanów na pokładzie amerykańskiego samolotu.

Kapitan już w pierwszym akapicie wyjawia fakt, iż jest szpiegiem – chociaż pracuje dla generała sił Południa, sercem oraz poufnymi informacjami wspiera komunistyczną Północ. Ale to nie jedyna podwójna rola, jaką przychodzi mu grać w życiu. Jest mieszańcem – na wpół białym człowiekiem, przez co zawsze wyróżnia się wśród swoich i wśród białych. Ponadto jest wykształcony w Stanach Zjednoczonych, które mimo całej pogardy dla ich systemu, mają dla niego powab i urok, do tego stopnia, że chwilami traktuje je jak drugą, równorzędną ojczyznę. I choć matka w prostoduszny sposób zapewniała go w dzieciństwie, że niczym nie jest w połowie, a wszystkim jest po dwakroć, to on ma zawsze wrażenie, że stoi w rozkroku.

„Sympatyk” został, moim zdaniem, trochę skrzywdzony okładką, która sugeruje dużo polityki i zero przygody. W powieści jednak pierwsze skrzypce gra nie polityka, lecz człowiek uwikłany w wiele zależności, starający się dawać z siebie, co najlepsze, lecz z góry znający wynik tych starań. Splątane sieci, które sam pomagał zarzucać, nie raz skrępują jego samego i doprowadzą do sytuacji, gdy musi udowadniać swoją lojalność raz jednej, raz drugiej stronie. To powieść w głównej mierze psychologiczna z bardzo ciekawą fabułą obfitującą w wiele zwrotów akcji i zaskoczeń. Została napisana w formie wyznania, lecz do samego końca nie wiadomo, kto jest adresatem pamiętnika i w jakich okolicznościach powstaje. Koniecznie zwróćcie na nią uwagę i nie patrzcie na okładkę, lecz na zawartość książki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *