Szepty zmarłych, Simon Beckett

Amber, 2009

Liczba stron: 255

David Hunter wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych, by zaleczyć ciało i duszę po ostatnich bolesnych wydarzeniach. Trafia na tak zwaną trupią farmę, na której medycy, patolodzy sądowi i stażyści przeprowadzają doświadczenia na ciałach umarłych. Współpracuje ze swoim mentorem i mistrzem od czasów studiów. Okazuje się jednak, że nie jest mu dane poświęcanie się pracy naukowej, ponieważ jego przyjaciel zostaje zatrudniony przy śledztwie w sprawie seryjnego mordercy. David trochę wbrew swojej woli również współpracuje z amerykańskimi organami ścigania, pomagając przyjacielowi. Współpraca Brytyjczyka nie jest mile widziana, często na tym tle dochodzi do konfliktów między prowadzącym śledztwo a Hunterem.

Ścigany morderca pozostawia ciała w stanie daleko posuniętego rozkładu. Dużo wskazuje na to, iż orientuje się w niuansach znanych praktykującym patologom. Wstrząsajace jest okrucieństwo jego działań oraz zuchwałość z jaką zaczyna postępować w miarę rozwijania się akcji.

Czytelnik śledzi postępowanie nie z punktu widzenia policji, lecz z punktu widzenia pracujących w prosektorium. Od czasu do czasu autor pozwala mordercy na bycie narratorem i odsłonienie kilku szczegółów i motywacji swojego postępowania. Akcja rozwija się szybko, choć co wrażliwsi na robactwo, zgniliznę, rozkład, smród i przemoc mogą poczuć obrzydzenie szczegółowymi opisami sekcji zwłok. To typowa książka przerywnik między bardziej wymagającymi książkami, choć nie przeczę, iż bardzo mnie wciągnęła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *