Archiwa tagu: dla dzieci

Poradnik dla smoków. Żywienie i wychowanie ludzi, Laurence Yep & Joanne Ryder

poradnik-dla-smokowIUVI, 2016

Liczba stron: 208

Książka urzekła mnie tytułem, który zapowiada przewrotną treść. Oto smoki wychowują i dbają o ludzi, podobnie jak w rzeczywistym świecie ludzie opiekują się swoimi czworonogami. I podobnie jak w naszym świecie, smoki żyją dłużej niż podopieczni. Po śmierci Kudłatej, wspaniałej pupilki panny Drake (smoczycy), do jej wielkiej rezydencji przeprowadzają się dalekie krewne właścicielki. Kilkuletnia, pyskata, nadaktywna Winnie z mamą. Pogrążona w żałobie panna Drake nie ma zamiaru brać pod opiekę kolejnego człowieka, przynajmniej przez najbliższe kilka dekad. Winnie jest jednak uparta i natrętna. Chcąc nie chcąc, smoczyca zajmuje się samotną dziewczynką, pokazując jej magiczną stronę San Francisco. Jedna w wypraw kończy się dość pechowo. Smoczyca i dziewczynka będą musiały bardzo się postarać, żeby przywrócić świat to pierwotnego stanu.

Ta książka skierowana do młodszego czytelnika ma przede wszystkim bawić, wciągnąć w ciekawą historię, w której wykreowano świat równoległy do rzeczywistego. Choć wszytko wydaje się w nim normalne, okazuje się, że magia może być na wyciągnięcie ręki – elegancka pani w kostiumie tak naprawdę może być smoczycą w ludzkiej postaci (panna Drake nie chce się pokazywać na mieście w swojej normalnej skórze, żeby nie wzbudzać paniki). W domu lub w powietrzu bez przeszkód przeistacza się w wielką smoczycę popijającą wyśmienitą herbatę i tresującą swoją podopieczną.

Jestem przekonana, że książka zaciekawi dzieci w wieku 8 – 12 lat – szybka akcja, ciekawa fabuła i magia przenikająca do realnego świata rozbudzą wyobraźnię dziecka. Bo chociaż książka ma w tytule słowo „poradnik”, tak naprawdę jest powieścią przygodową.

Nelly Rapp i białe damy & Nelly Rapp i czarownicy z Wittenbergi, Martin Widmark

nelly-rapp-i-biale-damyMamania, 2016

Liczba stron: 80

Nelly Rapp jest adeptką Upiornej Akademii – jak mało kto zna się na duchach, zjawach, siłach nadprzyrodzonych. Pewnego dnia otrzymuje od znajomej z Akademii przesyłkę zawierającą urządzenie do wykrywania duchów. Teraz musi jeszcze znaleźć miejsce, w którym mogłaby je wypróbować.

Rodzice Nelly (nie wiedząc nic o umiejętnościach córki, choć znając jej zainteresowania) zabierają ją na weekend w zamku, w którym straszy. Okazuje się, że zamek zamieniony w hotel podupada, nie ma w nim zbyt wielu gości, a ci, którzy przyjeżdżają są rozczarowani tym, że białe damy nie raczą się pojawiać. Nelly wypróbowuje swoje urządzenie i odnajduje duchy, lecz one nie mają zamiaru wychodzić z piwnicy…

nelly-rapp-i-czarownicy-z-wittenbergiMamania, 2016

Liczba stron: 80

Zbliża się wieczór Halloween. Do drzwi mieszkania rodziców Nelly puka dwóch dziwnych mężczyzn z odkurzaczem. Po ich wyjściu wszyscy nagle zaczynają się spieszyć, biegać, niepokoić. Wszystko staje na głowie. Po krótkim śledztwie Nelly odkrywa, że przybysze kradną ludziom czas i wynoszą go w wielkim worze. Musi zrobić coś, żeby ich powstrzymać. Pomoże jej zepsuty zegar na wieży w środku miasta.

To piąta i szósta część cyklu o Nelly Rapp. Nie znałam poprzednich, ale wygląda na to, że każda z książek zawiera odrębną historię, Jedyne, co warto wiedzieć przed lekturą dowolnej części, to fakt, że Nelly ukończyła Upiorną Akademię i nie boi się żadnych zjaw. Te minipowieści są nie tylko ciekawe, lecz również zawierają w sobie element edukacyjny. Nie jest on wyeksponowany, nie narzuca się czytelnikowi, ale podczas uważnej lektury dziecko zrozumie, że autor chce przekazać coś więcej. W historii białych dam dowie się, że być może nie powinno się wszędzie na siłę wtłaczać nowoczesności i że warto pomagać. W czarownikach dowie się jak cenny jest czas i jak łatwo go stracić.

Subtelny humor, zabawne ilustracje, ciekawe przygody, wartka akcja – to wszystko tu jest, więc nie widzę powodu, żeby Wasze dzieci nie czytały tej serii. Polecana jest dla czytelników w wieku 6-9 lat, ale trochę starsi chyba też będą zadowoleni.

Amelia Bedelia, Peggy Parish

amelia-bedeliaWydawnictwo Literackie, 2017

Liczba stron: 65

Państwo Rogers zatrudnili nową gosposię. Niestety, zaraz po jej przybyciu musieli wyjść z domu. Pani Rogers zostawiła jednak Amelii Bedelii listę spraw do załatwienia. Skrupulatna Amelia bardzo starała się dobrze wypaść – w końcu to nowi pracodawcy, więc koniecznie powinna wypełniać polecenia tak, jak oczekuje tego pani domu. Przeczytała uważnie, co ma zrobić i wcale nie przeraził ją ogrom obowiązków. Wręcz przeciwnie, ochoczo zabrała się do pracy, a dodatkowo wyrobiła ciasto na swoje popisowe bezowe ciasto cytrynowe.

Cóż z tego, skoro polecenia potraktowała dosłownie? Jeden z punktów na liście brzmiał: zdjęcie zasłon. Co zrobiła Amelia? Zmartwiła się trochę, bo… nie miała aparatu fotograficznego, więc… kredkami wykonała rysunek zasłon w salonie. To nie jedyna gafa, którą popełniła pierwszego dnia. W zasadzie wszystko, co zrobiła, było wykonane na opak. Czy państwo Rogers będą chcieli zatrzymać kogoś, kto robi takie głupoty?

Ale to jest fajna książeczka! Czytania niewiele, więc ilość tekstu i rozmiar czcionki wskazywałyby na młodszego czytelnika. A jednak gra słów: zdjęcie zasłon czy odmierzenie ryżu raczej nie będą zrozumiałe dla 3-latka. Według mnie, dzieci trochę starsze docenią humor językowy i pewnie nieraz zaśmieją się z pomysłowości Amelii Bedelii. Książeczka jest bogato ilustrowana, obrazki są trochę „staroświeckie”, ale bardzo ładne i dopasowane do treści. Ten tomik otwiera serię z tą bohaterką, następne książeczki już wkrótce. Polecam!

Wombat Maksymilian i Królestwo Grzmiącego Smoka, Marcin Kozioł

maksymilian-wombatEdipresse Polska, 2016

Liczba stron: 192

Książki podróżnicze dla dzieci stają się coraz bardziej popularne. Nie znam tych, które wydaje sławna Nela, lecz miałam okazję przeczytać inną, która była dość nudna. Po takim doświadczeniu powinnam być ostrożna i raczej unikać tego typu książek, lecz tytułowy wombat mocno mnie rozczulił.

Maksymilian zwany Maksem jest australijskim wombatem. Pewnego dnia podczas zabawy wykopuje długi tunel, tak długi, że nagle znajduje się na innym kontynencie. Jest nieco oszołomiony, lecz również zaciekawiony – ciekawość świata odziedziczył po tacie. Gdy dowiaduje się, że wydostał się na powierzchnię w Bhutanie, Kraju Grzmiącego Smoka, postanawia poznać Króla Smoka (wyobraża sobie, że jest pokryty łuskami i zieje ogniem) i poprosić go o zdradzenie jednej z tajemnic państwowych. Gdy już nieco poznaje Bhutan, najbardziej imponuje mu to, że w przeciwieństwie do innych krajów świata, nie liczy się tam PKB, lecz poziom szczęśliwości obywateli i jest nawet specjalne ministerstwo odpowiedzialne za uszczęśliwianie ludzi. Chce więc dowiedzieć się od króla, co może uczynić ludzi bardziej szczęśliwymi. Jego przewodnikiem po kraju zostaje bardzo gadatliwy muł, dzięki któremu Maks dostaje się na teren bhutańskich świątyń i poznaje wiele faktów o tym niezwykłym państwie.

To naprawdę ciekawa książka opowiadająca o kulturze zupełnie odmiennej od europejskiego dziedzictwa. Napisana jest lekko, z humorem, ilustrowana licznymi zdjęciami oraz… uwaga.. materiałem wideo dostępnym po zeskanowaniu kodów zamieszczonych na niektórych stronach. Bardzo fajny pomysł – dzieci często mają  dostęp do smartfonów lub tabletów, więc sądzę, że chętnie sprawdzą, jakie niespodzianki przygotował wombat Maks. Świetna książka dla dzieci pragnących poznawać świat, interesujących się geografią i różnymi kulturami. Zwierzęcy przewodnicy po tym świecie są zabawni i mają różne przygody, które nie przesłaniają jednak głównego celu – dotarcia do Króla Smoka. Jestem pewna, że choć to książka edukacyjna w zamyśle, spodoba się niejednemu dziecku, bo najlepiej uczy się przez zabawę.

Wodnikowe Wzgórze, Richard Adams

wodnikowe-wzgorzeWydawnictwo Literackie, 2016

Liczba stron: 528

Richard Adams nigdy nie przyznał, że napisał coś więcej niż bajkę dla dzieci o królikach. Ci, którzy tę bajkę przeczytali, nie mają wątpliwości, że to nie jest tylko zwykła bajka. Można ją bowiem interpretować znacznie szerzej.

W kolonii królików dochodzi do rozłamu. Jeden z nich, słabowity na ciele, nie mający autorytetu, lecz wspierany przez charyzmatycznego przyjaciela Leszczynka, ma przerażającą wizję przyszłości. Wie, że za sprawą człowieka coś bardzo złego stanie się z ich łąką. Namawia inne króliki do ucieczki i założenia kolonii w innym miejscu. Tyko niewielka grupa decyduje się na porzucenie wygodnej nory i pójście w nieznane. Króliki nie są bowiem dobrymi wędrowcami i grozi im wiele niebezpieczeństw, gdy znajdują się poza norą.

Grupa pod przewodnictwem Leszczynka radzi sobie nie najgorzej, głównie dzięki rozsądkowi i pomysłowości swojego przywódcy, który myśli nieco inaczej niż przeciętny królik. Potrafi zauważyć korzyści, jakie płyną z pomagania innym gatunkom zwierząt, wie, że powinien zadbać o pozyskanie samiczek do całkowicie męskiego stada, a także osobników z innych kolonii, którzy chcieliby do nich dołączyć i pomóc założyć silną kolonię na Wodnikowym Wzgórzu.

Leszczynek jest naturalnym przywódcą – rządzi grupą, bo grupa tego chce. Królik ma autorytet dzięki mądrym decyzjom i odwadze, nie ogranicza wolności swoich podwładnych-przyjaciół, lecz stara się ich skupiać wokół wspólnych celów. Istotnym elementem wspólnego życia są opowieści czerpane z bogatej mitologii królików, które odwołują się do sprytu przodków i ich inteligencji. Podczas wędrówek króliki poznają inne kolonie i są zdziwieni warunkami, w jakich przyszło żyć przedstawicielom ich gatunku. Ja tutaj odczytuję oczywiste nawiązania do rządów demokratycznych i totalitarnych, a także takich, w których społeczeństwo daje się zniewolić i wykorzystywać w zamian za opiekę.

Tę książkę można odczytywać na wielu poziomach – inaczej zrozumie ją dziecko, inaczej człowiek dorosły. Przyznam, że nie spodziewałam się tego, że książka będzie tak wciągająca, intrygująca, a króliki okażą się tak wdzięcznymi bohaterami. W powieści występują nieliczne przykłady języka królików – hrududu już weszło do naszego domowego repertuaru (jeśli chcecie wiedzieć, co znaczy, zachęcam do lektury!). Przeczytajcie obowiązkowo!