Archiwa tagu: dla młodzieży

Psy, Allan Stratton

psyYA!, 2016

Liczba stron: 320

Niezbyt często czytam książki skierowane do czytelnika nastoletniego, wydaje mi się, że za dużo w nich fantasy lub/i szczenięcego zauroczenia. W przypadku tej książki postanowiłam zaryzykować (do stracenia miałam czas), bo nic nie wskazywało, że natknę się na jeden z powyższych tematów. I rzeczywiście, to połączenie powieści psychologicznej, thrillera i horroru – nie tyko  strawne, lecz nawet bardzo ciekawe.

Cameron od kilku lat ciągle się przeprowadza. Mieszka tylko z mamą, która obawia się, że jej były mąż, ojciec chłopaka, może chcieć im zrobić krzywdę. Cameron sam nie wie, co ma o tym sądzić. Z jednej strony rozumie mamę, lecz jego wspomnienia z wczesnego dzieciństwa mocno się już zatarły, więc nie jest pewien, czy mama czasem nie przesadza. Pewnego dnia wprowadzają się na położoną na odludziu farmę. Chłopak już pierwszego dnia w nowej szkole doświadcza przemocy i dowiaduje się, że wśród miejscowych krążą różne plotki na temat miejsca, w którym zamieszkali. Mówi się, że poprzedni właściciel wiele lat temu został pożarty przez swoje psy, a w okolicy straszy. Na domiar złego Cameronowi wydaje się, że pod dom podchodzi dziwnie ubrany chłopiec – czy to tylko zwidy? A może to jakiś dzieciak z okolicy? Bo chyba nie autor tajemniczych rysunków, które znalazł w komórce?

Siła tej powieści opiera się na niedomówieniach. Czy naprawdę możemy wierzyć matce Camerona, że jego ojciec ma złe zamiary w stosunku do swojej byłej rodziny? Może kobieta wszystko wyolbrzymia, może specjalnie nastawia syna przeciw ojcu. Czy naprawdę możemy wierzyć Cameronowi, który rozmawia z duchem? Może to załamanie psychiczne – w końcu od lat żyje w napięciu, a w nowym miejscu wszyscy w szkole są wrogo nastawieni. Czy możemy wierzyć w to, że duch mówi prawdę? Czy na farmie doszło do jeszcze większej tragedii niż śmierć farmera? Czy chłopiec ma szansę dowiedzieć się prawdy?

Książka dla nastolatków okazała się wciągającym thrillerem i w ogóle nie przeszkadzały mi wątki „paranormalne”. Autor dobrze poradził sobie z atmosferą, tempem, bohaterami. Nigdzie nie przedobrzył, nie pozostawiał otwartych wątków i świetnie zamknął akcję. To, że książka jest skierowana do młodszego czytelnika, nie wynika z jej naiwności, lecz z pewnego wygładzenia obyczajowego. Spotkało mnie duże zaskoczenie, bo książka okazała się lepsza niż zakładałam. Polecam.

Ekonomia. To, o czym dorośli ci nie mówią, Boguś Janiszewski

ekonomia boguś janiszewskiPublicat, 2016

Liczba stron: 143

Jeśli twoje dziecko sądzi, że pójście do bankomatu rozwiązuje większość finansowych problemów, to książka dla niego.  Według autora najlepszymi odbiorcami będą dzieci w wieku od 10 do 14 lat, chociaż nic nie stoi na przeszkodzie, żeby książkę przeczytali starsi i młodsi.

eko1

Została ona podzielona na kilka rozdziałów. Pierwszy to „Pieniądze”, w którym zamieszczono rys historyczny wyjaśniający skąd wzięły się pieniądze i czy można je bezkarnie drukować. Stąd przechodzimy do pojęcia inflacji oraz niewidzialnych pieniędzy w obrocie bezgotówkowym. Posiadanie i wydawanie pieniędzy wiąże się z tym, czego my dorośli nie lubimy, a dzieci praktycznie nie ogarniają – z podatkami. Po co są i dlaczego trzeba je płacić? Co to jest czarny rynek i raj podatkowy? Znajdziemy tu również różne absurdalne podatki nakładane w przeszłości i obecnie w różnych krajach.

eko3

Czym się różni budżet domowy od budżetu państwa? Co to jest konsumpcja i czy nastolatek jest w stanie ją ograniczyć? (nie!) Czy można wpaść w dziurę budżetową i czy państwo może zbankrutować? A gospodarka? Co to takiego? Zajmuje się nią jeden z rozdziałów. Czym jest PKB i jak można ożywić podupadającą gospodarkę kraju? Na koniec zdawałoby się proste pojęcie – bank. Ale czy tak naprawdę umielibyśmy sami wytłumaczyć dziecku jak bank zarabia? I co to są te stopy? Lepsze mniejsze czy większe?

eko4

Według mnie prościej już się nie da. Wszystko, co trzeba wiedzieć o ekonomii nie będąc ekonomistą zostało zawarte w tej książce i przedstawione w sposób zabawny i nieskomplikowany. Są tu liczne przykłady, rysunki, które pomagają zrozumieć tekst* oraz fajne dygresje na marginesach.  Ekonomia na wesoło, na pewno spodoba się dzieciom. Nie trzeba tej książki czytać od deski do deski. Można po prostu przerzucać strony i zatrzymywać się na tym, co dziecko zainteresuje. Można korzystać z niej jak z leksykonu, dzięki któremu nie damy się zaskoczyć pytaniom o takie aspekty ekonomii, o których nie mamy pojęcia, lub nie umiemy prosto wytłumaczyć tego, co wiemy. Warto!

  • ilustrował Max Skorwider

Tylko ty, Federico Moccia

tylko ty federico mocciaMuza SA, 2016

Liczba stron: 320

Tym, którzy czytali „Chwilę szczęścia” nie muszę przedstawiać głównych bohaterów. Mam jednak świadomość, że nie wszyscy czytają po kolei, tym bardziej, że w przypadku tej serii nie ma takiej potrzeby, więc najpierw kilka słów o bohaterach.

Nicco ma dwadzieścia trzy lata, niedawno zmarł jego ojciec, więc chłopak jest teraz głową rodziny. Przejmuje się złym stanem emocjonalnym matki oraz młodszej siostry. Sam Nicco  pogrążony jest w smutku po śmierci swojego ojca i odejściu dziewczyny, ale stara się jakoś trzymać. Wspiera go najlepszy kumpel zwany Grubym. Jest całkowitym przeciwieństwem romantycznego, melancholijnego Nicco. Chętnie angażuje się w przelotne romanse, wiecznie wpada w kłopoty, z których wychodzi z wdziękiem bawidamka.

Nicco znajduje pocieszenie w ramionach Ani, turystki z Polski. Ania jednak wyjeżdża i nie zostawia swojego adresu. Nicco nie jest do końca pewien swoich uczuć do dziewczyny, ale w głębi serca czuje, że powinien ją odnaleźć. Gdy zdobywa trochę gotówki, postanawia wziąć kilka dni urlopu i pojechać do Polski. Towarzyszy mu Gruby. Szybko okazuje się, że zdobyty w hotelu adres jest nieprawdziwy, a chłopaki w nieznanym kraju mogą co najwyżej szukać wiatru w polu. Już mają zrezygnować, gdy ich wzrok pada na wielkoformatową reklamę, na której widzą podobiznę Ani. Teraz trzeba tylko znaleźć kogoś, kto ma znajomości w branży reklamowej. Pomoże im pewien zbieg okoliczności.

Ta całkiem prosta historia oparta na zbiegach okoliczności i szczęśliwych trafach. Młody chłopak próbuje odnaleźć dziewczynę, w której się zakochał, choć tak naprawdę niewiele o niej wie. W związku z tym wciąż targają nim wątpliwości. A jeśli Ania nie jest singielką? A jeśli go nie zechce? A jeśli to, co się między nimi wydarzyło, uznała za wakacyjny romans, do którego nie ma powrotu? A jeśli tylko mu się zdawało, że Ania coś do niego czuje? A jeśli zrobi z siebie durnia pojawiając się bez zapowiedzi na progu jej domu? Na szczęście Gruby i pomagający mu Polacy nie mają takich rozterek i skutecznie aranżują przyszłe spotkanie.

Federico Moccia przeniósł akcję włoskiego romansu do Polski. Nicco i Gruby spędzają kilka dni w Warszawie, potem w Krakowie, a na końcu w Zakopanem. Wydaje mi się, że w ten sposób autor chciał podziękować swoim polskim. wiernym czytelniczkom. Poza tym ciekawie ogląda się kraj oczami Włochów, na przykład, kawa im nie smakuje, jednak polskie dziewczyny wydają się niezwykle apetyczne.

Nie jest to literatura wysokich lotów, świetnie się jednak sprawdzi na plaży, na hamaku, gdy upał osłabia i potrzebujemy lekkich, dowcipnych historii, które nas nie dobiją i nie zmęczą. Bardziej dla młodzieży niż dla dorosłych, bardziej dla dziewczyn niż chłopaków, choć i ci mogą się odnaleźć w tej historii, która opowiadana jest z punktu widzenia mężczyzny. Czyta się błyskawicznie, a opowieść jest nam bliska przez to, że dzieje się w Polsce. Może się skusicie?

Pół świata, Joe Abercrombie

pol swiata joe abercrombieRebis, 2015

Liczba stron: 452

„Pół świata” jest drugą częścią cyklu zapoczątkowanego przez „Pół króla”. W tej odsłonie głównym bohaterem nie jest Yarvi, lecz jego protegowana, dziewczyna, której ocalił życie w zamian za całkowitą lojalność. Yarvi, minister królewski, wyciąga Zadrę z więzienia, do którego trafiła za zabicie kolegi podczas treningu. Jest mu potrzebna podczas podróży przez pół świata. Yarvi zbiera załogę, która będzie nieustraszona, zadziorna i gotowa na wszystko. Ich misją jest pozyskanie sojuszników w zbliżającej się wojnie z Najwyższym Królem.

Zadra jest półsierotą, która zaprzysięgła zemstę zabójcy ojca, od dziecka ćwiczyła się w walce. Ma wszystkie cechy wielkiego wojownika – zadziorność, wytrwałość, czujność. Jedyne, czego potrzebuje, to dobrego wyszkolenia w posługiwaniu się bronią. Tym podczas rejsu zajmuje się wynajęta przez Yarviego wojowniczka. Po jej naukach Zadra staje się maszyną do zabijania – żaden z uczestników rejsu nie może się z nią równać. Dziewczyna jednak do końca nie jest świadoma, że jest narzędziem w rękach przebiegłego ojca Yarviego. Jej naiwność w połączeniu z jego sprytem stanowią idealne połączenie, dzięki któremu udaje się zdobyć sojuszników na ziemiach, które dotąd nie miały odwagi wystąpić przeciw Najwyższemu Królowi.

„Pół świata” to świetna przygodówka z elementami fantasy. Abercrombie umieścił akcję w fikcyjnym średniowiecznym świecie podzielonym na krainy rządzone przez ludzi-królów, którym doradzają ministrowie – uczeni w piśmie, czarach, językach. Jednak ani walka o władzę, ani potyczki między grupami wojowników nie rozgrywają się za pomocą magii. Elementy fantastyczne są tylko trzecioplanowym dodatkiem – gdzieś tam statek mija zrujnowane miasto elfów, Zadra dostaje w prezencie bransoletkę pochodzącą czasów, gdy ziemią rządziły elfy, ale błyskotka nie daje jej żadnych nadprzyrodzonych mocy, jedynie zmienia kolor w zależności od nastroju osoby, która ją nosi.

To powieść dla młodzieży, ale starsi również nie powinni być zawiedzeni. Mamy tu sporo scen walki, romantyczną historię (tej jak dla mnie mogłoby nie być), rozgrywki dyplomatyczne na najwyższym szczeblu, wiele przygód, dowcipne dialogi i wartką akcję. Czego chcieć więcej? Oczywiście, bardzo polecam!

Zagadka dna morskiego / Zagadka hien cmentarnych, Jorn Lier Horst

zagadka dna morskiego jorn lier horst

Smak Słowa, 2016

Liczba stron: 157

Akcja trzeciej części cyklu kryminalnego Clue również toczy się nad Zatoką Okrętów. Tym razem do pensjonatu prowadzonego wspólnie przez ojca Cecilii Gaathe i matkę Leo Basta zjeżdżają się filmowcy, którzy w tych malowniczych okolicach kręcą film sensacyjny. Wszyscy mieszkańcy z zaciekawieniem przyglądają się pracom na planie. Ciekawskie dzieci zauważają, że niektórzy mieszkańcy pensjonatu nie chcą znaleźć się w kadrze, nie wszyscy też są tymi, za kogo się podają. Kiedy z morza wypływa but z fragmentem ludzkiego ciała, wszystko, co miało być zabawą, staje się śmiertelnie poważne. Trójka przyjaciół znowu znajduje się w samym środku afery, w którą zamieszane są gangi motocyklowe i handlarze narkotyków.

zagadka hien cmentarnych

Smak Słowa, 2016

Liczba stron: 160

W czwartej części wracamy do sprawy tajemniczej śmierci matki Cecilii, ale zanim dotrzemy do finału tej zagadki, przeżyjemy moc przygód na cmentarzu. Ktoś pod osłoną nocy rozkopuje stare groby. Cecilia, Leo i Une wraz z psem Egonem pełnią wartę, żeby przyłapać hieny cmentarne na gorącym uczynku. Okazuje się, że działalność nieznanych sprawców związana jest z czasami wojny oraz domniemanym skarbem, który został ukryty gdzieś w okolicy. Do rozwiązania tej zagadki oraz tajemnicy zaginięcia i śmierci matki Cecilii przydadzą się nagrania z kamery ornitologa.

Jorn Lier Horst stworzył niezwykle zajmujący i udany cykl kryminalny dla młodszej młodzieży i starszych dzieci. Oczywiście nie ma w tych powieściach krwawych opisów ani analizy chorych umysłów, lecz mimo wszystko nie są to lukrowane opowiastki dla naiwnych. Przestępcy z kart książki są bezwzględni, popełniają morderstwa, parają się kradzieżą i handlem narkotykami, nie przebierają w środkach. Dzieci zwyciężają z nimi sprytem, znajomością okolic oraz wprawą w posługiwaniu się nowoczesnym sprzętem. Za każdym razem mali bohaterowie znajdują się w trudnej sytuacji, z której szczęśliwie wychodzą cało. Jestem znacznie starsza niż adresaci tej serii, ale nie czuję się urażona ani banalnością zagadek, ani spływającym lukrem, bo tego w tych książkach po prostu nie ma. Polećcie te książki młodszemu rodzeństwu. Koniecznie!