Archiwa tagu: literatura nigeryjska

Czcigodny kacyk Nanga, Chinua Achebe

Zysk i S-ka, 2013

Liczba stron: 200

Chinua Achebe był chyba najbardziej znanym na świecie pisarzem nigeryjskim. Pisał w języku angielskim, wydawany był w wielu krajach. Jego powieści przyniosły mu popularność i zaszczyty – m.in. został uhonorowany nagrodą Booker Prize. Zmarł miesiąc temu. A ja dopiero po jego śmierci sięgnęłam po powieść, która po raz pierwszy ukazała się w 1966 roku, a niedawno została wznowiona w Polsce. Żałuję, że wcześniej nie znałam autora, ale cieszę się, że to przeoczenie można łatwo naprawić.

Młody nauczyciel Odili Samalu podczas uroczystości w szkole ponownie styka się ze swoim byłym nauczycielem – Nangą. Nanga jest teraz politykiem, ministrem, człowiekiem wpływowym, zamożnym, charyzmatycznym. Odili zostaje rozpoznany i serdecznie zaproszony do willi ministra na czas ferii. Polityk bezinteresownie obiecuje mu również wstawiennictwo u swojego kolegi w sprawie zagranicznego stypendium dla nauczyciela. Początkowy bunt wobec przedstawiciela władzy zmienia się w kiełkującą sympatię, a nawet apetyt, żeby zakosztować życia na szczytach władzy. Będąc gościem Nangi, Odili zostaje znieważony jako mężczyzna (daje się znieważyć!) i zaprzysięga sobie zemstę na Nandze. Wstępuje do nowo zawiązanego ugrupowania i startuje w wyborach w jego okręgu…

Napisana ze swadą, humorem, a przy tym złośliwie wytykająca przywary afrykańskich rządów, powieść Achebe po niemal pięćdziesięciu latach od wydania, wciąż wydaje się aktualna i doskonale „strawna”. Fikcyjni (a jakby prawdziwi ;)) politycy afrykańscy to karierowicze nastawieni przede wszystkim na osobisty zysk, sprzedający to, co można sprzedać, układający się z zagranicznymi firmami, wykorzystujący swój sukces do wszelkiego rodzaju nadużyć, zmieniający zdanie jak chorągiewki na wietrze. Korupcja i kumoterstwo to ich chleb powszedni. Zastraszanie wyborców oraz szantaż to główny punkt „programów wyborczych”.

Zastanawiacie się pewnie czy naturszczykowi Odili oraz jego małej partii udało się zmienić coś w układach politycznych. Tego nie zdradzę, żeby nie spoilerować, ale powiem jeszcze na zachętę, że wkrótce po wydaniu książki w 1966 roku, na północy Nigerii doszło do zamachu stanu, który miał podobny przebieg jak ten opisany przez Achebe. Rodzina autora musiała uciekać w inne rejony kraju, ponieważ na pisarza padło podejrzenie o udział w spisku. Powieść o zacięciu satyrycznym wywróciła do góry nogami życie Achebe.

Naprawdę warto przeczytać!