Archiwa tagu: pulitzer

Sympatyk, Viet Thanh Nguyen

sympatykAkurat, 2016

Liczba stron: 480

Opowieść podwójnego agenta, człowieka o wielu twarzach i niezliczonych talentach zaczyna się w 1975 roku, gdy do Sajgonu wkraczają siły komunistycznej Północy. Nieznany z imienia i nazwiska kapitan, najbardziej zaufany człowiek wietnamskiego generała sporządza listę osób, które zostaną ewakuowane do Stanów na pokładzie amerykańskiego samolotu.

Kapitan już w pierwszym akapicie wyjawia fakt, iż jest szpiegiem – chociaż pracuje dla generała sił Południa, sercem oraz poufnymi informacjami wspiera komunistyczną Północ. Ale to nie jedyna podwójna rola, jaką przychodzi mu grać w życiu. Jest mieszańcem – na wpół białym człowiekiem, przez co zawsze wyróżnia się wśród swoich i wśród białych. Ponadto jest wykształcony w Stanach Zjednoczonych, które mimo całej pogardy dla ich systemu, mają dla niego powab i urok, do tego stopnia, że chwilami traktuje je jak drugą, równorzędną ojczyznę. I choć matka w prostoduszny sposób zapewniała go w dzieciństwie, że niczym nie jest w połowie, a wszystkim jest po dwakroć, to on ma zawsze wrażenie, że stoi w rozkroku.

„Sympatyk” został, moim zdaniem, trochę skrzywdzony okładką, która sugeruje dużo polityki i zero przygody. W powieści jednak pierwsze skrzypce gra nie polityka, lecz człowiek uwikłany w wiele zależności, starający się dawać z siebie, co najlepsze, lecz z góry znający wynik tych starań. Splątane sieci, które sam pomagał zarzucać, nie raz skrępują jego samego i doprowadzą do sytuacji, gdy musi udowadniać swoją lojalność raz jednej, raz drugiej stronie. To powieść w głównej mierze psychologiczna z bardzo ciekawą fabułą obfitującą w wiele zwrotów akcji i zaskoczeń. Została napisana w formie wyznania, lecz do samego końca nie wiadomo, kto jest adresatem pamiętnika i w jakich okolicznościach powstaje. Koniecznie zwróćcie na nią uwagę i nie patrzcie na okładkę, lecz na zawartość książki.

Okruchy codzienności (Olive Kitteridge), Elizabeth Strout

Nasza Księgarnia, 2010

Liczba stron: 344

W nawiasie podałam oryginalny tytuł, który jest też imieniem i nazwiskiem bohaterki, która pojawia się w każdej z części. Choć książka składa się z opowiadań, z których można by przeczytać na przykład tylko takie, którego tytuł podoba nam się najbardziej, to są one ze sobą ściśle powiązane bohaterami, miejscem akcji oraz chronologią. Ja oczywiście przeczytałam wszystko. I przyznam, że było warto.

Olive Kitteridge, gdy ją poznajemy, jest kobietą dojrzałą, oschłą, niedostępną, surową w osądach, typową i stereotypową emerytowaną nauczycielką matematyki. Jej mąż i syn pozostają pod jej dużym wpływem. Temu pierwszemu wydaje się to nie przeszkadzać, ponieważ darzy żonę szacunkiem i miłością, ten młodszy jest mocno zdominowany przez impulsywną i nieprzewidywalną matkę. W kolejnych opowiadaniach okazuje się, że pod skorupą obojętności kryje się wrażliwa osoba, która głęboko przeżywa, choć nie afiszuje się ze swoimi emocjami.

Część opowiadań nie dotyczy bezpośrednio rodziny Kitteridgów. Śledzimy ich sąsiadów, byłe uczennice Olive czy klientów, odwiedzających aptekę jej męża Henrego. Czego dotyczą te opowiadania? Miłości, zdrady, związków międzyludzkich, problemów w relacjach między dorosłymi dziećmi a starzejącymi się rodzicami, choroby, śmierci, trudnych życiowych decyzji. Samo życie.

Jednak umiejętność przedstawienia postaci, ich pragnień, ukrytych motywów oraz serc rozdartych między obowiązkiem a tęsknotą za czymś innym, sprawia, że opowiadania czyta się z wypiekami na twarzy, choć nie są w żadnym razie sensacyjne. To duża sztuka ze strony autorki, tak umiejętnie zaangażować czytelnika w przeżycia osób, które pojawiają się tylko na kilkunastu stronach książki. Nagroda Pulitzera, moim zdaniem, jak najbardziej zasłużona.