Teleny, Oscar Wilde

Interwers, 2011

Liczba stron: 238

Językoznawcy i badacze literatury do tej pory nie wiedzą czy powinni przypisywać tę powieść Oscarowi Wilde. Nie ma silnych dowodów na to, że był autorem lub współautorem tej książki, a jednocześnie nie ma podstaw by wykluczyć go z kręgu osób zdolnych do napisania tej książki. Najbardziej do mnie przemawia teoria (opisana również w przedmowie tłumacza) jakoby powieść powstawała w odcinkach i pisana była przez przyjaciół związanych ze sobą tajemnicą. Cóż to za tajemnica? Taka, której wyjawienie groziło więzieniem. Krąg znajomych Wilde’a składał się bowiem z podobnych jemu homoseksualistów.

Tytułowy Teleny to pianista, obiekt pożądania i miłości narratora. Narrator – Kamil Des Grieux – opowiadana o swoim życiu, którego kolejne etapy wyznaczają doznania erotyczne. Najpierw te mało go zadowalające – z kobietami, a potem spełniające jego marzenia i idealnie wpisujące się w jego potrzeby – z mężczyzną, który stał się miłością jego życia. Opisy scen miłości są bardzo wnikliwe i stanowią co najmniej połowę treści książki. I choć napisane są subtelnym językiem to należy pamiętać, że „Teleny” to powieść pornograficzna TYLKO dla dorosłych.

Czytając odniosłam wrażenie, że ta książka powstała po to, by bawić i podniecać osoby w kręgu wtajemniczonych. Opis płomiennego uczucia między Kamilem a Telenym trąci trochę kiczem, ale stanowi oś wiążącą poszczególne sceny erotyczne. Najdziwniejsze jednak jest to, że całość napisana jest całkiem znośnie i przy użyciu języka literackiego, a nie potocznego. To sugeruje, że Wilde mógł być jeśli nie autorem to czytelnikiem tej powieści, który nadał ostatecznego szlifu literackim próbom swoich znajomych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *