This Night’s Foul Work, Fred Vargas

To pierwsze moje spotkanie z twórczością pani Fred Vargas. Książka, którą przeczytałam nie doczekała się tłumaczenia na polski. Czułam się zobowiązana, by książkę przeczytać, bo dostałam ją w prezencie i nie chciałam zawieść osoby obdarowującej mnie. Trochę jednak bałam się, że to gniot, bo w Polsce Fred Vargas ma dość niskie notowania i mało pochlebne recenzje. Jednak powieść urzekła mnie i akcją, i swoistym francuskim humorem.

Do oddziału Adamsberga dołącza nowy rekrut, który zmaga się z traumą z dzieciństwa, i który raz po raz wchodzi w drogę swojemu szefowi. Trafia na trudny czas, ponieważ Adamsberg i jego oddział policji kryminalnej badają bardzo zagmatwaną sprawę. Poruszają się w dużym stopniu po omacku. Bo trudno rzeczywiście znaleźć powiązania pomiędzy dziwnymi wydarzeniami, które miały miejsce w Paryżu oraz w normandzkich wsiach.

Dwóch rzezimieszków zostaje zamordowanych na ulicach Paryża, mniej więcej w tym samym czasie ktoś plądruje grób zmarłej niedawno kobiety, ponadto, na wsi w Normandii zostaje zabity jeleń, a jego serce wycięte z piersi. W różnych miejscach widziana jest tajemnicza postać, którą świadkowie porównują do ducha.

Adamsberg, którego umysł działa w sposób niedający się scharakteryzować w żadnych kategoriach, bada wszystkie te ślady przy czynnej asyście swoich zaufanych współpracowników i nowego. Wszyscy oni są charakterystyczni, mają swoje wady, ale i mnóstwo zalet. Chwilami towarzystwo wydawało mi się tak absurdalne, że wybuchałam śmiechem znad książki. Szczytem absurdu był pościg po Paryżu (helikopterem, na motorach i w samochodach policyjnych) za kotem tropiącym.

Ubawiłam się po uszy. I tylko o ból głowy przyprawiała mnie maleńka czcionka w moim paperbacku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *