Tysiąc wspaniałych słońc, Khaled Hosseini

Wydawnictwo Albatros, 2008

Liczba stron: 432

Legendarna jest to już książka, przy której wielu płakało, wielu przeżywało i na nowo wciąż przeżywa ogromne emocje. Tych emocji i łez najbardziej się obawiałam – miałam nawet ochotę zrezygnować z tej pozycji w wyzwaniu peryferyjnym. Jednak wrodzone poczucie obowiązku oraz biblioteczna okazja wypożyczenia powieści zwyciężyły moją niechęć.

Książka opowiada historię dwóch kobiet – mieszkanek współczesnego Afganistanu – kraju targanego wojną, rozgrywkami politycznymi, niepokojami religijnymi, okrutnymi rządami Talibów i nagromadzonymi przez wieki zabobonami i uprzedzeniami. Mariam i Lajla to żony porywczego i gburowatego szewca z Kabulu. Ich życie zmanipulowane przez męża, to pasmo ciągłych poszturchiwań, bicia, okrucieństwa i poddania się woli mężczyzny. Z początku starsza Mariam czuje ogromną niechęć do młodszej żony szewca, jednak wkrótce rodzi się między kobietami bardzo silna więź. Mariam czuje się odpowiedzialna za młodszą kobietę niesprawiedliwie potraktowaną przez życie. Łączy je tak wiele, że są dla siebie najbliższą rodziną. W tle mamy także historię miłosną. Ale główną osią fabuły książki jest los afgańskich kobiet – pozbawionych praw, tłamszonych, poniżanych, maltretowanych psychicznie i fizycznie.

Ja nie uroniłam ani jednej łzy, choć książkę zapamiętam na długo. Zapamiętam ją jednak nie jako historię miłosną, ale jako świadectwo okrucieństwa i dominacji mężczyzn nad kobietami. Zapamiętam także opisy wojny i zacofania Talibów narzucających idiotyczne prawa, palących książki i niszczących dzieła sztuki.

Powieść Hosseiniego mimo tematów poruszanych w treści to książka nowoczesna – pisana przystępnym językiem, zawierająca krótkie rozdziały, wiele dialogów. Czyta się ją szybko, a w pamięci pozostaje obraz zgliszcz w Kabulu i zniszczonych bezsensowną i niezrozumiałą wojną istnień ludzkich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *