Warszawa lata 60.

Bosz, 2015

Liczba stron: 112

Jak zrobić dobre zdjęcie? Przepis jest prosty. Trzeba je wykonać i włożyć na dwadzieścia lat do szuflady. To żartobliwe powiedzonko fotografów nie jest pozbawione sensu.

Sfotografowane dzisiaj skrzyżowanie, aleja parkowa, czy inny fragment miasta nie mają dla nas większego znaczenia. Miasto to żywa tkanka, coś znika, powstaje coś nowego. Zmiany zachodzą powoli, przez co przyzwyczajamy się do otoczenia i nie rejestrujemy metamorfozy. Dzięki pracy wielu fotografów na przestrzeni dziesięcioleci Warszawa jest dość dobrze udokumentowana. Właśnie pojawił się trzeci album ze znakomitej serii FOTO RETRO ze wstępem Beaty Tyszkiewicz.

Opowieść aktorki daje przedsmak tego, czego możemy spodziewać się w książce. Beata Tyszkiewicz charakteryzuje dekadę, skupiając się na praktycznych aspektach funkcjonowania – zakupach na „ciuchach”, niezbędnej wówczas życiowej zaradności, modnych miejscach na mapie miasta oraz absurdach PRL-u. Fotografie zamieszczone w tej publikacji pokazują znacznie szersze spektrum.

Warszawa lat 60. to czas „małej stabilizacji” – nadal widoczne są ślady wojny i to nie tylko na prawobrzeżnej stronie miasta. Obok topornej architektury socrealizmu powstają prawdziwe perełki. Jedną z nich jest modernistyczny Supersam z charakterystycznym dachem i wielkimi taflami szkła. Szkło i aluminium sprawiały, że nowe konstrukcje stawały się jasne i przejrzyste. Oświetlone po zapadnięciu zmroku, wyglądały imponująco. Jednym z takich projektów jest pawilon „Chemii” przy ulicy Brackiej. W podobnym stylu buduje się przystanki kolejowe linii średnicowej, takie jak Warszawa-Ochota czy Warszawa-Powiśle. Wieczorem miasto rozświetlone jest pięknymi neonami, niektóre z nich to małe dzieła sztuki.

Główną inwestycją jest budowa ściany wschodniej, gdzie obok najbardziej znanego w stolicy banku PKO, który warszawiacy nazwali Rotundą, powstają znane w całym mieście domy towarowe Wars i Sawa, a także Junior i oddzielny budynek Sezamu. Za domami towarowymi wznoszą się trzy nowoczesne, 24-piętrowe wieżowce przyozdabiane propagandowymi hasłami podczas uroczystości pierwszomajowych. „Dzisiaj uczniem jutro Gagarinem” to motto przyświecające uczestnikom jednego z pochodów. Na tamte lata przypadły też obchody tysiąclecia chrztu Polski, które przyciągnęły o wiele więcej uczestników niż jakiekolwiek święto państwowe.

Zdjęcia reprodukowane w albumie pokazują również to, czym żyli ludzie – ich niedzielne rozrywki, codzienne stroje, zawody, które już nie istnieją, przedmioty, których przeznaczenia młodsi ludzie mogą się tylko domyślać. Nie zabrakło takich elementów warszawskiego krajobrazu jak saturatory z wodą gazowaną, nazywaną przez mieszkańców „gruźliczanką”.

Niektóre z uwiecznionych na fotografiach miejsc przez lata zbrzydły i zapyziały. Inne zniknęły na dobre – nie zobaczymy już Supersamu, wkrótce zniknie Sezam. Ciekawie obserwuje się jak zmieniało się miasto, moda, rozrywki na przestrzeni kolejnych powojennych dziesięcioleci. Seria Foto Retro jest jak podróż w czasie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *