Warszawa. Perła Północy, Maria Barbasiewicz

PWN, 2014

Liczba stron: 376

Warszawa w latach dwudziestolecia międzywojennego była miastem kontrastów. Maria Barbasiewicz próbuje pokazać ją z różnych perspektyw, powołując się dane z roczników statystycznych, pism architektonicznych i kronik towarzyskich. Publikacja ilustrowana jest wieloma zdjęciami ulic, placów, miejskich wydarzeń oraz ludzi. Ci wywodzą się z bogatych rodzin, niektórzy są artystami, są też fotografie zrobione w dzielnicach biednych ilustrujące handel uliczny oraz półświatek.

Autorka sprawnie przeprowadza nas po Warszawie najpierw kreśląc podłoże historyczne, następnie przechodząc do architektury i mieszkańców, o których pisze najciekawiej. Władze Rzeczypospolitej po odzyskaniu niepodległości w pierwszej kolejności zabrały się za likwidowanie rosyjskich elementów krajobrazu. W drugiej kolejności trzeba było zająć się budową mieszkań dla coraz liczniejszych mieszkańców i ludności, która napływała do miasta w poszukiwaniu pracy. W tym celu zagospodarowano tereny, na których wcześniej znajdowały się elementy ufortyfikowania miasta oraz zaczęto oczyszczać i zbroić tereny dotychczas dzikie i niezamieszkane. W latach trzydziestych powstała spójna wizja rozbudowy miasta, jednakże wybuch wojny pokrzyżował plany architektoniczne i doprowadził do ruiny coraz piękniejsze ulice centrum Warszawy.

Rozdziały mówiące o ludziach wyraźnie wskazują na duże zróżnicowanie ludności pod względem zamożności, pochodzenia, narodowości. Wymieniono również rozrywki, wśród nich najpopularniejsze było kino oraz pikniki nad Wisłą, o których mowa w piosence o karuzeli na Bielanach. Okazuje się, że w latach poprzedzających II wojnę światową w Warszawie działały dobrze zorganizowane grupy przestępcze, a ich przywódcy zasiadali w radzie miasta i sprawowali szanowane funkcje społeczne.

Warszawie daleko jeszcze było do innych europejskich miast, do wielkości których aspirowała, lecz pod koniec lat trzydziestych była na dobrej drodze ku zmianom. Szkoda tego miasta, szkoda domów i ulic, które rozsypały się pod gradem bombardowań. Przepadł również czarujący świat niemych filmów, dyskusji o literaturze, Skamandrytów, wielkich dobroczyńców i mądrych przedsiębiorców. Teraz można już o nich tylko poczytać, obejrzeć zdjęcia i powzdychać. „Perła północy” to książka dla wszystkich, a przede wszystkim dla tych, którym bliska jest historia Polski, którzy lubią okres dwudziestolecia i stare fotografie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *