Wodnikowe Wzgórze, Richard Adams

wodnikowe-wzgorzeWydawnictwo Literackie, 2016

Liczba stron: 528

Richard Adams nigdy nie przyznał, że napisał coś więcej niż bajkę dla dzieci o królikach. Ci, którzy tę bajkę przeczytali, nie mają wątpliwości, że to nie jest tylko zwykła bajka. Można ją bowiem interpretować znacznie szerzej.

W kolonii królików dochodzi do rozłamu. Jeden z nich, słabowity na ciele, nie mający autorytetu, lecz wspierany przez charyzmatycznego przyjaciela Leszczynka, ma przerażającą wizję przyszłości. Wie, że za sprawą człowieka coś bardzo złego stanie się z ich łąką. Namawia inne króliki do ucieczki i założenia kolonii w innym miejscu. Tyko niewielka grupa decyduje się na porzucenie wygodnej nory i pójście w nieznane. Króliki nie są bowiem dobrymi wędrowcami i grozi im wiele niebezpieczeństw, gdy znajdują się poza norą.

Grupa pod przewodnictwem Leszczynka radzi sobie nie najgorzej, głównie dzięki rozsądkowi i pomysłowości swojego przywódcy, który myśli nieco inaczej niż przeciętny królik. Potrafi zauważyć korzyści, jakie płyną z pomagania innym gatunkom zwierząt, wie, że powinien zadbać o pozyskanie samiczek do całkowicie męskiego stada, a także osobników z innych kolonii, którzy chcieliby do nich dołączyć i pomóc założyć silną kolonię na Wodnikowym Wzgórzu.

Leszczynek jest naturalnym przywódcą – rządzi grupą, bo grupa tego chce. Królik ma autorytet dzięki mądrym decyzjom i odwadze, nie ogranicza wolności swoich podwładnych-przyjaciół, lecz stara się ich skupiać wokół wspólnych celów. Istotnym elementem wspólnego życia są opowieści czerpane z bogatej mitologii królików, które odwołują się do sprytu przodków i ich inteligencji. Podczas wędrówek króliki poznają inne kolonie i są zdziwieni warunkami, w jakich przyszło żyć przedstawicielom ich gatunku. Ja tutaj odczytuję oczywiste nawiązania do rządów demokratycznych i totalitarnych, a także takich, w których społeczeństwo daje się zniewolić i wykorzystywać w zamian za opiekę.

Tę książkę można odczytywać na wielu poziomach – inaczej zrozumie ją dziecko, inaczej człowiek dorosły. Przyznam, że nie spodziewałam się tego, że książka będzie tak wciągająca, intrygująca, a króliki okażą się tak wdzięcznymi bohaterami. W powieści występują nieliczne przykłady języka królików – hrududu już weszło do naszego domowego repertuaru (jeśli chcecie wiedzieć, co znaczy, zachęcam do lektury!). Przeczytajcie obowiązkowo!

2 myśli nt. „Wodnikowe Wzgórze, Richard Adams”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *