Wombat Maksymilian i Królestwo Grzmiącego Smoka, Marcin Kozioł

maksymilian-wombatEdipresse Polska, 2016

Liczba stron: 192

Książki podróżnicze dla dzieci stają się coraz bardziej popularne. Nie znam tych, które wydaje sławna Nela, lecz miałam okazję przeczytać inną, która była dość nudna. Po takim doświadczeniu powinnam być ostrożna i raczej unikać tego typu książek, lecz tytułowy wombat mocno mnie rozczulił.

Maksymilian zwany Maksem jest australijskim wombatem. Pewnego dnia podczas zabawy wykopuje długi tunel, tak długi, że nagle znajduje się na innym kontynencie. Jest nieco oszołomiony, lecz również zaciekawiony – ciekawość świata odziedziczył po tacie. Gdy dowiaduje się, że wydostał się na powierzchnię w Bhutanie, Kraju Grzmiącego Smoka, postanawia poznać Króla Smoka (wyobraża sobie, że jest pokryty łuskami i zieje ogniem) i poprosić go o zdradzenie jednej z tajemnic państwowych. Gdy już nieco poznaje Bhutan, najbardziej imponuje mu to, że w przeciwieństwie do innych krajów świata, nie liczy się tam PKB, lecz poziom szczęśliwości obywateli i jest nawet specjalne ministerstwo odpowiedzialne za uszczęśliwianie ludzi. Chce więc dowiedzieć się od króla, co może uczynić ludzi bardziej szczęśliwymi. Jego przewodnikiem po kraju zostaje bardzo gadatliwy muł, dzięki któremu Maks dostaje się na teren bhutańskich świątyń i poznaje wiele faktów o tym niezwykłym państwie.

To naprawdę ciekawa książka opowiadająca o kulturze zupełnie odmiennej od europejskiego dziedzictwa. Napisana jest lekko, z humorem, ilustrowana licznymi zdjęciami oraz… uwaga.. materiałem wideo dostępnym po zeskanowaniu kodów zamieszczonych na niektórych stronach. Bardzo fajny pomysł – dzieci często mają  dostęp do smartfonów lub tabletów, więc sądzę, że chętnie sprawdzą, jakie niespodzianki przygotował wombat Maks. Świetna książka dla dzieci pragnących poznawać świat, interesujących się geografią i różnymi kulturami. Zwierzęcy przewodnicy po tym świecie są zabawni i mają różne przygody, które nie przesłaniają jednak głównego celu – dotarcia do Króla Smoka. Jestem pewna, że choć to książka edukacyjna w zamyśle, spodoba się niejednemu dziecku, bo najlepiej uczy się przez zabawę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *