Wstydliwa historia piękna, Ruth Brandon

Agora, 2012

Liczba stron: 216

Początek XX wieku sprzyjał powstaniu i rozwojowi wielkich koncernów kosmetycznych, takiej jak L’Oreal, Helena Rubistein czy Elizabeth Arden. Okres ten stał się czasem wielkich przemian kulturowych, a kobiety powoli zaczęły domagać się głosu w życiu społecznym. Ruch sufrażystek i wzór idący z góry, od ówczesnych ikon stylu – Heleny Rubinstein oraz aktorek i piosenkarek, o których pisano w mediach i które angażowano do reklam kosmetyków, uświadomił kobietom, że szminka, puder i odpowiednia fryzura dają im siłę i poczucie bezpieczeństwa. Nawet w czasach kryzysu kosmetyki sprzedawały się wyjątkowo dobre – ludzi nie było stać na nowe stroje i wyjazdy wakacyjne, więc szminka stała się namiastką luksusu i utraconej pozycji społecznej.

Aby jednak zaistnieć i utrzymać się na kapryśnym rynku trzeba było dużo sprytu i szczęścia. Helena Rubinstein swoją potęgę zbudowała inwestując w reklamę od samego początku działalności oraz otaczając się zaufanymi ludźmi, głównie rodziną. Generalnie trudno porównać Rubinstein z drugim opisywanym w książce przedsiębiorcą branży kosmetycznej – Eugene Schuellerem. Rubinstein była skąpa, niezbyt wylewna w uczuciach, była złą matką, intrygantką w rodzinie, ale była świetnym przedsiębiorcą i wzorem dla wielu kobiet, pragnących wyrwać się spod wpływów mężczyzn. Nie knuła nigdy na wielką skalę, nie wdawała się w politykę. Ponadto była żydówką i w czasie drugiej wojny światowej ratowała krewnych z Polski, dając im możliwość wyjazdu za granicę i pracę. Starała się również wyratować swoich bliskich uwięzionych w obozie koncentracyjnym.

Założyciel L’Oreala, Eugene Schueller, ma na swoim koncie znacznie poważniejsze grzechy. Dość mocno imponowała mu ideologia nazistowska i chętnie wprowadzał nowinki podpatrzone w fabrykach Henry’ego Forda, łącznie z głęboką ingerencją w prywatne życie swoich pracowników. Ponadto przedsiębiorca wdał się we flirt z polityką i finansował działania francuskiej grupy faszystowskiej, zwanej La Cagoule i powiązanej z rządem Vichy oraz wspierającej kolaborację rządu z nazistami. Oczywiście, duże pieniądze oraz powiązania z możnymi tego świata uratowały mu tyłek po wojnie i umożliwiły dalszy rozwój firmy. Co więcej, po wielu niezbyt fortunnych decyzjach, które zapadły po śmierci Heleny Rubistein, jej firma zalazła się w rękach Schuellera, faceta od farb do włosów, jak pogardliwie nazywała go Madame.

Książkę Ruth Bradon dobrze się czyta, chociaż powiela wiele informacji o Rubinstein z książki Michelle Fitoussi, to są one tak wyselekcjonowane, że zgodnie z zamierzeniem autorki pokazują trudny charakter założycielki koncernu. Jej wstydliwą historię. Całkowitą nowością był dla mnie życiorys założyciela L’Oreal, bo choć o uszy obiła mi się jego niechlubna historia z lat 30 i 40 ubiegłego wieku, to nie miałam tak szerokiego oglądu sprawy. Autorka w końcowej części pokrótce opowiada też o dziedziczkach fortuny i ich nierozważnym i kontrowersyjnym postępowaniu. Warto przeczytać!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *