Zawołajcie położną, Jennifer Worth

Wydawnictwo Literackie, 2014

Liczba stron: 376

Jennifer Worth od lat pięćdziesiątych przez dwadzieścia lat pracowała jako położna. „Zawołajcie położną” jest pierwszą z trzech książek opisujących jej doświadczenia i spostrzeżenia z pracy z jednej z najuboższych części Londynu – East Endu. Dzielnica to mocno ucierpiała podczas wojennych bombardowań, w ruinach i nielicznych niezniszczonych domach zamieszkali ubodzy. Miejsce to miało bardzo złą sławę, a popularności nie przydawała mu ani bliskość doków portowych ani licznych domów uciech. Jednakże położne czuły się tam bezpiecznie – nikt nie śmiał zaczepiać i napastować spieszących do porodu pielęgniarek mieszkających u sióstr w Domu Nonnata.

Świeckie położne miały ręce pełne roboty. Ich praca nie ograniczała się tylko do odbierania porodów domowych. Prowadziły przy klasztorze poradnię dla kobiet w ciąży i asystowały siostrom zakonnym podczas rutynowych odwiedzin u pacjentów z różnymi schorzeniami. Jennfer Worth opowiada o wszystkim bez ogródek – mówi o niedomytych ciałach, nieuświadomionych a już ciężarnych nastolatkach, o kobietach, które dopuściły się zdrady i bały się jej konsekwencji. Czasami zdarza jej się zboczyć z tematu i z wielkim polotem i humorem opisuje życie u sióstr i dziwaczne, choć przesympatyczne mieszkanki klasztoru. Doskonałe są również te fragmenty, które mówią o życiu na East Endzie, w których autorka odmalowuje portrety przedstawicieli mieszkańców dzielnicy – młodej irlandzkiej prostytutki, rodziny spodziewającej się dwudziestego czwartego potomka, czy pomylonej staruszki, która pojawia się zawsze tam, gdzie rodzi się dziecko.

Dzięki temu, że Jennifer Worth nie ograniczyła się tylko do opisu pracy położnej, lecz pokusiła się o szerszy obraz społeczeństwa – znoju, trosk i radości, które przeżywano po wojnie, książka nie nuży, dostarczając coraz to nowych emocji. Daleko mi było do wzruszeń, lecz chwilami śmiałam się w głos, bulwersowałam, dziwiłam i chciałam wkoło opowiadać przeczytane historie w formie anegdoty. Mimo poruszanych poważnych tematów, książkę czyta się lekko, niemal jednym tchem.  Podoba mi się zdroworozsądkowe podejście do życia autorki i czekam na kolejne części.

Jedna myśl nt. „Zawołajcie położną, Jennifer Worth”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *