Zdrada, Karen Alvtegen

Świat Książki, 2006

Liczba stron: 224

Książka Karen Alvtegen, współczesnej szwedzkiej pisarki specjalizującej się w thrillerach psychologicznych wpadła w moje ręce przypadkiem. Ani osoba pisarki, ani sam tytuł nic mi nie mówiły, ale postanowiłam zabrać książkę ze sobą, by kontynuować moje poznawanie literatury skandynawskiej.

Spodziewałam się trochę innego przebiegu akcji – stawiałam na morderstwo i poszukiwanie sprawcy. Fabuła jednak przedstawia się zgoła odmiennie i mniej sensacyjnie, choć znacznie bardziej mnie poruszyła, niż mogłaby to zrobić typowa powieść kryminalna.

Kiedy Eva dowiaduje się, ze mąż ją zdradza i że ‚nie ma takiej rzeczy, którą chciałby z nią robić”, postanawia wziąć sprawy w swojej ręce. Jest kobietą energiczną, aktywną zawodowo, jak dotąd z powodzeniem łączyła pracę z opieką nad synem i prowadzeniem domu. Chwilowa starta gruntu pod nogami utwierdza ją w przekonaniu, że powinna w jakiś sposób zemścić się na niewiernym mężu, odzyskać równowagę i panowanie nad swoim życiem. Pierwszy krok tej zemsty prowadzi ją do baru, w którym poznaje znacznie młodszego Jonasa, z którym ląduje w łóżku. Przelotna znajomość doprowadza do tragedii i takiej eskalacji wydarzeń, którą trudno sobie wyobrazić. A od tego momentu nic w książce nie dzieje się, tak jakbyśmy oczekiwali.

Poruszony w powieści motyw winy i kary uderzającej na oślep i rozdającej dookoła dotkliwe razy, dość mocno oddziaływał na mnie podczas lektury. Narastające napięcie oraz napiętrzenie sygnałów wskazujacych na niepomyślny obrót zdarzeń kilkakrotnie sprawiły, że ratowalam się od depresyjnych myśli za pomoca innej lektury. Gdy dobrnęłam do końca książki w żołądku miałam wielki kamień, który ustąpił dopiero po jakimś czasie, a moje poczucie sprawiedliwości wyrywało się i krzyczało. Nie wiem czy lubię takie thrillery, które otaczają mnie ciasną pajęczyną ponurych myśli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *