Zmierzch Bogów w Posen, Leszek Adamczewski

Replika, 2011

Liczba stron: 336

Mieszkam w Poznaniu, ale niewiele wiem o historii miasta. Książka Adamczewskiego przybliża wojenne losy stolicy Wielkopolski koncentrując się na działaniach militarnych, rozkazach władz niemieckich, popełnianych zbrodniach i osobach rządzących Poznaniem w czasie okupacji.

Przed wybuchem wojny Poznań zamieszkiwany był w 3/4 przez ludność polską, 1/4 przez Niemców, niewielki odsetek stanowili mieszkańcy innych narodowości, w tym Żydów. Po wkroczeniu do miasta niemieccy żołnierze, na rozkaz Hitlera, przystosowywali Poznań do pełnienia funkcji stolicy Rzeszy na wschodzie. W tym celu hitlerowcy całą administrację publiczną podporządkowali swoim celom, a budynki użyteczności publicznej, takie jak Teatr Wielki czy uniwersytet przemianowali na miejsca służące propagandzie proniemieckiej. Zdjęcie przedstawiające budynek opery z powiewającą na szczycie dachu swastyką zmroziło mnie na długo. Toż to prawdziwy koszmar!

Życie Polaków pod rządami namiestnika Rzeszy w Kraju Warty – Arthura Greisera, szczerze nienawidzącego ludności polskiej, było niezwykle ciężkie. I choć nie udowodniono mu bezpośredniego okrucieństwa w stosunku do cywilów, wydał on wiele rozkazów mających na celu unicestwienie polskości na ziemiach wielkopolskich. Niestety, autor nie opisuje codziennych zmagań poznaniaków z niemieckimi prześladowcami. Podaje jednak wiele wartościowych informacji dotyczących wojennych dziejów miasta i jego okolic.

Wśród tych dla mnie najciekawszych, wyróżnić można budowę rezydencji i gabinetu Hitlera w zamku (nigdy z nich nie skorzystał), próby z rakietami V2, po których do teraz zostały głębokie leje, obóz koncentracyjny w Chełmnie nad Nerem, w którym pomordowano dziesiątki tysięcy osób, dzieje fortu VII oraz odkrycie, jakiego dokonali Wielkopolanie w lesie koło Katynia, gdzie wykonywali przymusowe roboty na polecenie żołnierzy niemieckich.

Książkę kończy opis powojennego procesu i ostatniej w Polsce publicznej egzekucji, jakiej dokonano na Greiserze, który został uznany zbrodniarzem wojennym. Zdjęcie z tego szeroko komentowanego w całej Polsce wydarzenia reprodukowane jest na okładce książki. Wewnątrz znajduje się również sporo fotografii – tych z czasów wojny, do jakich udało się dotrzeć autorowi i tych współczesnych, ukazujących opisywane miejsca takimi, jakie są teraz. Szata graficzna to duży plus dla książki, ponieważ wszystkie fotografie są podpisane i znajdują się we właściwych rozdziałach. Język książki nie zachwyca, chwilami konstrukcje zdań przypominają język niemiecki, ale w zasadzie nie to jest w książce najważniejsze. Nie jest to bowiem literatura rozrywkowa, lecz literatura faktu, a te przedstawione są rzetelnie i najczęściej w sposób zajmujący.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *