Niewinność księdza Browna, G. K. Chesterton

niewinnosc-ksiedza-brownaFronda, 2017

Liczba stron: 320

Tłumaczenie: Magda Sobolewska

Chesterton żył w tych samych czasach co Arthur Conan Doyle, i chociaż to ten drugi spopularyzował opowiadanie kryminalne, to Chesterton tworząc postać księdza Browna ugruntował pozycję kryminału w Anglii. Poczciwy, niepozorny ksiądz w mig rozwiązuje zagadki kryminalne, podobnie jak Sherlock posługując się tylko swoim intelektem.

W pierwszych opowiadaniach ściera się z jednym z największych oszustów działających w Europie – słynnym Flambeau, który mimo imponującej postury potrafi wtopić się w tłum i przeprowadzić najbardziej bezczelne akcje. Pojawia się też postać francuskiego detektywa, który próbuje ująć przestępcę, jednak ten bohater szybko się nudzi autorowi i kończy marnie. Za to Flambeau wchodzi na drogę cnoty i służy społeczeństwu ścigając przestępców. Niewiele wiadomo o jego sukcesach, ponieważ wszystkie zagadki kryminalne pojawiające się w tym tomie rozwiązuje za niego jego przyjaciel Brown.

Z czym musi mierzyć się ta para detektywów? Z tropieniem oszustów i złodziei oraz z okrutnymi morderstwami – nie wzdrygają się na widok obciętych głów, ofiar, które spadły z wysokości ani wyciekających mózgów. Brown do każdej sprawy podchodzi z otwartą głową i nie odrzuca żadnej, nawet najbardziej nieprawdopodobnej hipotezy, przede wszystkim jednak zwraca uwagę na szczegóły, które każdy inny człowiek na pewno by przeoczył lub potraktował jako nieistotne. Przysłuchując się krokom na korytarzu zdemaskował złodzieja, wskazał mordercę skupiając się na nietypowym formacie kartki papieru,  odtworzył przebieg historycznego zdarzenia analizując tropy rozrzucone w wielu opowieściach.

To książka takiego typu jak opowieści Conan Doyle’a – czytelnik nie ma szans na rozszyfrowanie zagadki, bo albo ma za mało danych, albo brakuje mu wyobraźni. Może jedynie podziwiać kunszt książkowego detektywa-amatora, który składa w całość to, co wydaje się nie do złożenia. Jednocześnie czyta się te opowiadania bardzo przyjemnie. Polecam!

2 myśli nt. „Niewinność księdza Browna, G. K. Chesterton”

  1. Słyszałam o tym serialu, ciągle brak mi czasu na jego obejrzenie. Może szybciej sięgne po książkę… Nawet nie wiedziałam że taka jest:)

  2. Nie wierzę w to, co piszę, ale wolę serial. Próbowałam ostatnio podczytywać te opowiadania (albo inny tom) i mi nie podchodzą. Może dlatego, że w ogóle krótkie formy mi nie pasują, ale czuję niedosyt, za szybko, za krótkie to wszystko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *